*Olivia*
Przeprowadziłam się z Londynu do Port Talbot, nowa szkoła, nowi ''znajomi'', mam nadzieję, że nie aż tak fałszywi jak Ci w Anglii.
Tata dostał lepiej płatną pracę w Walii, a mama uparła się, że wszyscy jadą. Tak, więc i ja zostałam zmuszona. Na szczęście mam jeszcze trzy dni do końca wakacji, mogę się zaaklimatyzować w nowym domu, który nie ukrywam - jest cudowny.
Malutki pokój 5x5 m zastępuje 30m kwadratowych cudownego pokoju nastolatki, czyli mojego. Nie pominę faktu, że w Londynie mieliśmy dwupokojowe mieszkanie, a tu są trzy piętra, ogród większy niż mogłabym wymarzyć.
Muszę pozwiedzać okolicę, widzę, że jest piękna.
Martwi mnie jedna rzecz. Spędzę urodziny samotnie, w listopadzie je świętuję, a mało kto pewnie będzie chciał się ze mną zaznajomić.
Jestem specyficzną, dosyć niemiłą osobą, no cóż zrobić...
*Nadia*
Znowu przeprowadzka *ugh*. Z Polski do Argentyny, później do Francji a na koniec ląduję w Walii, może tu będzie inaczej niż zwykle, nie wyjadę pozostawiając chłopaka i znajomych.
Najlepiej idzie mi z Polskim, w końcu ojczysty język, chociaż w Polsce mieszkałam chyba najmniej.
Oczywiście przeprowadzamy się tylko z powodu głupich fanaberii rodziców, za to ich nienawidzę.
Oczywiście mój dom wcale nie jest lepszy od tego ostatniego, we Francji, chociaż przyznam, jest większy, i ma ładniejsze kolory. Nie mnie oceniać, i tak nikogo nie obchodzi moje zdanie.
Włączyłam ulubioną playlistę zatytułowaną '143♥', wszystkie istniejące piosenki BaM znajdują się właśnie na niej. Chciałam kupić M&G na koncert Bars and Melody, gdy byli w pobliżu, ale nigdy nie zdążyłam. Pozostanę BaMbino w sercu. Kiedyś nadarzy się okazja do poznania chłopców.
Ot proszę państwa Prolog nowych opowiadań! (: Nie chciałam plątać w starych bo już miałam dosyć, ale obiecuję - tych nie usunę.
~Whisperka
Szkoda, że usunęłaś tamten, ale ten zapowiada się ekstra. Czekam na next. Pozdrawiam i życzę weny. W wolnej chwili zapraszam do mnie. Toocomplicated-bamff.blogspot.com
OdpowiedzUsuń